Przy ulicy Rubież, w jednym z jaśniejszych bloków na poznańskich Naramowicach, mieszkają pani Maria i pan Konrad — małżeństwo od pięćdziesięciu czterech lat. Każde z nich potrzebuje czegoś innego. Pani Maria — regularnej, troskliwej opieki każdego dnia. Pan Konrad — sprawnego towarzysza do wyjść, kogoś kto pójdzie z nim po bułki i na popołudniowy spacer. Oksana jest dla nich obojga.
Dwa rytmy w jednym mieszkaniu
Pani Maria ma 81 lat. Po kilku latach postępującej choroby zwyrodnieniowej stawów i jednym poważnym epizodzie kardiologicznym jej mobilność znacznie się zmniejszyła. Wychodzi z sypialni, siada w fotelu przy oknie, obserwuje osiedle. Lubi herbatę z miodem, słucha radia i pamięta każdą rocznicę rodzinną — jest ich w tej rodzinie bardzo wiele. Ale toaleta, przebranie, pościelenie łóżka, przygotowanie ciepłego posiłku — to już przekracza jej możliwości bez wsparcia.
Pan Konrad ma 84 lata i jest, jak sam mówi z lekkim uśmiechem, „w niezłej jak na swój wiek formie". Chodzi samodzielnie, gotuje prostą zupę, ogląda wieczorne wiadomości. Nie potrzebuje opiekunki. Potrzebuje jednak kogoś, kto dwa razy w tygodniu wyjdzie z nim po zakupy — bo siatka bywa za ciężka — i kogoś, kto nie pozwoli mu siedzieć w czterech ścianach, bo Naramowice mają piękne alejki i pan Konrad zawsze lubił chodzić.
Oksana — opiekunka, która znalazła swój rytm z obojgiem
Kiedy do drzwi przy Rubieży po raz pierwszy zapukała Oksana, pan Konrad otworzył je sam i przez dłuższą chwilę mierzył ją uważnym wzrokiem. „Nasza córka mówiła, że pani przyjdzie" — powiedział w końcu, odsuwając się, żeby wpuścić ją do środka. „Ale żeby pani wiedziała — ja jeszcze nie potrzebuję opieki."
Oksana powiedziała, że rozumie. I że przyszła przede wszystkim do pani Marii.
To był właściwy początek. Oksana ma w sobie naturalne wyczucie — wie, kiedy wejść w rytm domu, a kiedy pozostać dyskretnie w tle. Z panią Marią spędza poranek: pomaga przy toalecie z ciepłą wodą i cierpliwością, ubiera ją,czesuje, podaje leki. Razem słuchają radia. Czasem pani Maria prosi, żeby Oksana usiadła i po prostu porozmawiała — o wnukach, o tym jak będzie wyglądało wesele najstarszej, o tym co dzieje się na Naramowicach.
Pan Konrad i zakupy na Naramowicach
We wtorek i piątek Oksana wychodzi z panem Konradem. Te wyjścia stały się czymś więcej niż tylko logistycznym zadaniem. Pan Konrad zna Naramowice jak własną kieszeń — wie, w którym spożywczym jest lepsza szynka, wie, że w piątek przyjeżdża warzywniak i że warto poczekać aż zjawi się świeży szczypior. Oksana nosi siatki, a on wyznacza trasę.
Spacer wraca przez park przy Naramowickiej. Pan Konrad idzie powoli, ale chętnie. Oksana dopasowuje krok do jego kroków. Opowiadają sobie — on o tym, jaki był Poznań zanim wybudowano nowe osiedla; ona o tym, jak wyglądają wiosny w jej rodzinnym mieście. To nie jest opieka — to jest towarzystwo, którego pan Konrad przez długi czas po prostu nie miał.
Jak to wygląda w praktyce każdego dnia
Oksana pojawia się przy Rubieży od poniedziałku do piątku. Jej czas jest elastycznie rozplanowany między oboje małżonków:
- Poranek z panią Marią — toaleta, ubranie, śniadanie, leki, chwila rozmowy przy herbacie,
- Posiłek dla obojga — Oksana gotuje ciepły obiad, który jedzą razem przy stole w kuchni,
- Południe — pani Maria odpoczywa, Oksana pomaga panu Konradowi z drobniejszymi sprawami lub wychodzą razem na krótki spacer,
- Wtorek i piątek — dłuższe wyjście: zakupy, park, czasem kawiarnia na rogu,
- Raport dla córki — krótka wiadomość każdego dnia: jak mama się czuje, czy tata wziął swoje leki na ciśnienie, co zjedli.
Córka państwa Marii i Konrada mieszka we Wrocławiu. Przyjechała na Rubież miesiąc po tym jak Oksana zaczęła pracę. Kiedy weszła do mieszkania, rodzice siedzieli przy stole przy obiedzie. Tata żartował. Mama była zadbana i uśmiechnięta. Córka zadzwoniła do nas wieczorem i powiedziała tylko: „Dziękuję, że Oksana jest taka jak jest."
Opieka dla pary — co to oznacza w praktyce
Opieka dla małżeństwa, gdzie każde z partnerów ma inne potrzeby, to jeden z najtrudniejszych do skoordynowania scenariuszy. Wymaga opiekunki, która potrafi płynnie przechodzić między intensywną pomocą pielęgnacyjną a lekkim, nienarzucającym się towarzystwem. Oksana ma tę umiejętność naturalnie.
Obsługujemy seniorów na terenie całych Naramowic — ul. Rubież, os. Naramowice, ul. Naramowicka i okoliczne ulice. Docieramy też do Umultowa, Moraski i Radojewa.
Twoi rodzice mieszkają razem i każde potrzebuje czegoś innego?
To najczęstszy scenariusz, z którym do nas dzwonią dorosłe dzieci. Wiemy jak dobrać opiekunkę, która będzie dobrze działać z obojgiem — nie jako „pielęgniarka", ale jako zaufana obecność w ich domu. Zadzwoń: 782 997 996 lub napisz przez formularz kontaktowy. Pierwsza konsultacja jest bezpłatna.

