Pani Jadwiga ma 78 lat i całe życie mieszka na Starołęce. Przez kilkadziesiąt lat była wzorową gospodynią — jej mieszkanie zawsze lśniło czystością, a ona sama zawsze wyglądała nienagannie. Dlatego kiedy zaczęła mieć problemy z samodzielną kąpielą, przez ponad rok nie powiedziała o tym nikomu. Nawet córce i synowi, którzy mieszkają niedaleko, w Szczepankowie, i odwiedzają mamę regularnie w niedzielę.
Najtrudniejszy sekret
Problemy z samodzielną higieną to jeden z najlepiej skrywanych sekretów starszych ludzi. Wanna staje się przeszkodą nie do pokonania nie z powodu słabości woli, ale fizycznych ograniczeń: słabych kolan, zawrotów głowy, drżących rąk. Pani Jadwiga bała się wchodzić i wychodzić z wanny samotnie. Znalazła własne obejście: kąpała się rzadziej, mokrą ścierką przy umywalce, zawsze kiedy dzieci miały przyjechać. Dzieci niczego nie podejrzewały — mama wyglądała dobrze. Wszystko wydawało się w porządku.
Wszystko wyszło na jaw przy okazji. Córka znalazła w łazience suchą, nieużywaną wannę i poczuła charakterystyczny zapach, którego wcześniej nie było. Zapytała wprost. Pani Jadwiga najpierw zaprzeczyła, potem się rozpłakała. Powiedziała, że wstydzi się prosić o pomoc przy myciu i że umrze ze wstydu, jeśli ktoś obcy zobaczy ją bez ubrania. Dla kobiety jej pokolenia i z jej wychowaniem to był jeden z najtrudniejszych momentów w życiu.
Jak to wygląda naprawdę
Córka zadzwoniła do nas ze Szczepankowa. Poinformowaliśmy ją, co wchodzi w zakres opieki higienicznej i co powinna sama ustalić z mamą zanim wyślemy opiekunkę. To nie jest nasza rola — rozmawiać z panią Jadwigą o jej potrzebach higienicznych. To jest rola córki i syna. Dopiero kiedy mama powiedziała rodzinie, że się zgadza i że rozumie, kto przyjdzie i po co — umówiliśmy pierwszą wizytę.
Pani Kasia przyszła w umówionym terminie i wykonała swoją pracę. Żadnego wstępnego przekonywania, żadnych negocjacji przy drzwiach. Pole było przygotowane — opiekunka zajęła się tym, czym powinna: konkretną, godną pomocą przy myciu.
Powrót do dawnej siebie
Już po drugiej wizycie córka z Szczepankowa zauważyła zmianę. Mama zadzwoniła do niej w środku tygodnia z dobrym humorem. Powiedziała, że była u fryzjerki i że pani Kasia pomogła jej dobrze uczesać się po powrocie do domu. To było coś, czego pani Jadwiga nie robiła od miesięcy.
Opieka higieniczna nie polega na wykonywaniu czynności za seniora. Polega na tym, żeby senior poczuł się bezpiecznie i zachował godność w momencie, w którym sam sobie nie radzi. Pani Jadwiga wróciła do siebie — do kobiety, która zawsze dbała o swój wygląd i nie wstydziła się ani sąsiadek na klatce, ani niedzielnych odwiedzin dzieci.
Widzisz, że mama lub tata ma problem z higieną, ale nie wiesz jak to ugryźć?
To jest sprawa do załatwienia w rodzinie — między Tobą a rodzicem. My nie wchodzimy w tę rozmowę. Kiedy mama lub tata wyrazi zgodę i będzie wiedział czego się spodziewać, dzwonisz do nas i umawiamy opiekunkę. Wszystko resztę bierzemy na siebie. Obsługujemy Starołękę, Rataje, Szczepankowo i cały prawy brzeg Warty. Zadzwoń: 782 997 996 lub napisz przez formularz kontaktowy.

