Nadodrze to serce rzemieślniczego Wrocławia. W jednej z kamienic przy ulicy Pomorskiej od lat mieszkają państwo Janina (81 lat) i Tadeusz (84 lata). Zawsze nierozłączni, wspierali się w każdym kryzysie. Jednak gdy pan Tadeusz zaczął tracić sprawność z powodu choroby Parkinsona, ciężar opieki spadł na panią Janinę. Po roku fizycznego i psychicznego przeciążenia, u niej również pojawiły się poważne problemy ze stawami i kręgosłupem. Dwójka seniorów, choć razem, znalazła się w pułapce bezradności.
Ciche bohaterstwo, które prowadzi do upadku
Często obserwujemy sytuacje, w których jeden, relatywnie zdrowszy małżonek próbuje za wszelką cenę opiekować się drugim. Pani Janina sama robiła zakupy, pomagała mężowi w toalecie i gotowała, mimo rosnącego bólu pleców. Córka, mieszkająca na Biskupinie, starała się pomagać po pracy, ale widziała, że matka gaśnie w oczach. "Mama nie chciała wpuścić nikogo obcego do domu. Twierdziła, że to jej obowiązek. Aż do dnia, gdy z przemęczenia zasłabła w kuchni" – wspominała córka podczas naszej pierwszej rozmowy. Opieka nad dwiema osobami starszymi wymaga wsparcia z zewnątrz, zanim dojdzie do podwójnej tragedii.
Opiekunka jako wsparcie dla obojga
Wdrożenie opieki wymagało taktu. Nasza opiekunka, pani Beata, nie weszła do mieszkania jako "zmienniczka" dla pani Janiny, lecz jako jej pomocniczka. Przejęła najcięższe obowiązki: poranną toaletę pana Tadeusza, zmianę pościeli i dźwiganie cięższych zakupów z pobliskich sklepików na Nadodrzu. Pani Janina mogła wrócić do roli żony – a nie pielęgniarki. Wspólne popołudnia znów stały się czasem na rozmowę, a nie walką z bólem pleców i zmęczeniem.
Harmonia podwójnej opieki
Dziś pani Beata odwiedza seniorów codziennie na cztery godziny. Dzięki temu pan Tadeusz ma profesjonalną asekurację, a pani Janina czas na odpoczynek i regenerację sił. W weekendy mają na tyle energii, by wspólnie wyjść na krótki spacer na wyremontowany skwer przy placu św. Macieja. Zrozumieliśmy wspólnie, że profesjonalna opieka nie zastępuje więzi między małżonkami – ona ją ratuje.
Twój rodzic wyczerpuje się, opiekując się współmałżonkiem?
To jedna z najtrudniejszych sytuacji rodzinnych. Jeśli Twoi rodzice mieszkają na **Nadodrzu, Ołbinie lub w Śródmieściu** i brakuje im sił na codzienne obowiązki, nie czekaj na kryzys. Zapewnij im profesjonalne wsparcie, które odciąży opiekującego się małżonka i zabezpieczy osobę chorą. Zadzwoń: 782 997 996 lub wypełnij formularz kontaktowy.

